Przez ponad trzydzieści lat pracowałam jako projektantka dla różnych firm. W pewnym momencie zrozumiałam, że chcę odpowiadać wyłącznie za własne decyzje. Tak powstała marka, w której sama odpowiadam za każdy projekt, każdą kolekcję i każdy autorski print.
Zanim zaczęłam projektować dla innych, projektowałam dla siebie. Szukałam własnego języka, swoistego kodu. I właściwie robię to do dziś. Łączę sport z glamour, komfort z sensualnością, jakość z nonszalancją. Lubię rzeczy wyraziste, ale niewymuszone. Takie, które mają charakter, ale nie dominują osoby, która je nosi.
Nie interesuje mnie podążanie za trendami. Znacznie bardziej interesują mnie ludzie. Obserwuję kobiety, ich sposób życia, tempo dnia, potrzeby, marzenia i...ograniczenia. Projektując bardzo często myślę o konkretnych osobach. O tym jak będą się czuły w danym ubraniu, jak będą się poruszać, dokąd w nim pójdą i dlaczego właśnie po nie sięgną kolejnego dnia.
Kiedy trafiam na wyjątkowy materiał, zwykle od razu wiem, czym może się stać. Jaką przyjmie formę, jak będzie pracował w ruchu i jaką historię może opowiedzieć. To nie tylko intuicja. To efekt wielu lat doświadczenia, setek uszytych modeli oraz tysięcy godzin spędzonych przy projektowaniu i przy maszynie. Mogę zakochać się w tkaninie i wprowadzić nowy model w ciągu kilku dni. Mogę zmienić kierunek kolekcji, jeśli czuję, że właśnie tam powinnam pójść. Znakiem rozpoznawczym YES TO DRESS są autorskie printy, limitowane serie i formy dające swobodę. Wszystkie modele projektuję osobiście i tworzę we współpracy z warszawskimi pracowniami krawieckimi oraz wyjątkowymi krawcowymi, z którymi pracuję od lat. Korzystam zarówno z nowych materiałów, jak i tych pochodzących z archiwów oraz stoków renomowanych europejskich producentów i domów mody. Fascynuje mnie odkrywanie wartości w tym, co już istnieje.